2011-05-28 18:12:45

W czym Ci mogę pomóc…

Od dłuższego czasu pracuję z Klientami w trakcie indywidualnych coachingów.
Ostatnio wpadłam na pomysł, by stworzyć kilka szkoleń dostępnych przez Internet. Część materiałów będzie dostępnych bez opłat dla osób zapisanych na listę mailingową „Szkoły Seksapilu”. Jeśli możesz – napisz w komentarzach czego potrzebujesz, aby żyć pełnią życia. Być może będę mogła Ci pomóc. A jeśli nie ja, to mam wielu fantastycznych i mądrych przyjaciół, którzy mogą być pomocni.

Mają to być warsztaty z szeroko pojętego rozwoju osobistego:
- praca z głosem (dla każdego, kto chce lepiej i pełniej posługiwać się swoim głosem)
- wzmocnienie poczucia własnej wartości
- skuteczna komunikacja damsko-męska
- jak pozbyć się kompleksów
- jak prawić komplementy
- jak budować długotrwałe relacje
- jak radzić sobie z krytyką
- jak polubić siebie
- magnes na mężczyzn
- jak przyciągnąć odpowiedniego mężczyznę
- jak się skutecznie relaksować
- jak pozbyć się nadmiernego stresu
- jak czuć się wolną w związku
- więcej pewności siebie
- więcej kobiecości
- jak zarabiać z domu będąc pełnoetatową mamą lub pełnoetatowym tatą
- budżet domowy – jak go stworzyć, zarządzać i realizować
- autohipnoza w realizacji celów
- jak ustalać cele i je realizować
- jak wyjść z długów
- jak się efektywnie porozumiewać z ludźmi
- jak stać się tym, kim chcesz być
- jak przez zmianę sposobu myślenia zmienić stosunek do siebie, swoje zachowania i rezultaty
- w jaki sposób zmienić to, co Ci się w Tobie nie podoba
- …… tu jest miejsce na Twoje potrzeby:-)

Jesteś warta, wart tego, aby Twoje potrzeby mogły być zaspokojone – pisz śmiało w komentarzach:-)

8 odpowiedzi do “W czym Ci mogę pomóc…”

  1. Ewka pisze:

    Ciekawe te propozycje.
    Ja mam problem z poczuciem wartości, ciągle mi się wydaje, że jestem nic nie warta, chociaż skończyłam studia i jakoś sobie radzę w zyciu.

  2. Marta pisze:

    Hej

    Ja znam poczucie własnej wartości, lubię siebie, doskonale wiem jakie cechy powinien mieć mój chłopak/ mąż. Czyli myślę bez zaprzeczeń o nim w sensie że myślę sobie tak: mój chłopak jest odpowiedzialny, mój chłopak jest inteligentny, mój chłopak jest dojrzały emocjonalnie. No i co? Tak czy siak wplątuję się w związki które mnie niszczą. NIE WIEM O CO CHODZI!!! Pozdrawiam.

  3. Elle pisze:

    Ja jestem nieszczęśliwa, nie wiem dlaczego. Mam przecież dobrą pracę, choć czuję się w niej niedoceniana, bo większość mojej pracy się marnuje, mam chłopaka, który jest dla mnie dobry, a ciągle myślę o tym, który złamał mi serce i na 100% nie umiałby się tak o mnie troszczyć. Mam ambicje, których nie mogę spełnić (własne mieszkanie), mam plany, które odbiegają od standardowych (nie chcę mieć dzieci, a mój partner tak), mam wysokie wymagania (nie wystarczy mi to, że facet jest mądry i dobry, chcę, żeby był przystojny). Przeprowadziłam się i zostawiłam najlepszych znajomych w innym mieście. Czuję, że nikt mnie nie rozumie.

  4. Elle,
    wiesz doskonale dlaczego czujesz się nieszczęśliwa: w pracy czujesz się niedoceniana, sercem jesteś przy dawnym chłopaku.
    Jesteś ambitna, to świetnie. Dlaczego zakładasz, że ambicji nie możesz spełnić? Własne mieszkanie jest w zasięgu każdej osoby, przecież chodzi o to, by zarobić wystarczająco dużo. Zastanów się, w jaki sposób możesz zarabiać więcej.
    Co do mężczyzny – jeśli aktualny Ci nie odpowiada, to nasuwa mi się pytanie: czy świadomie wiesz, z kim tak naprawdę chcesz być i po co?

    Elle nikt do końca Cię nie zrozumie, bo każdy z nas jest inny. Z mojego doświadczenia w pracy z Klientami wynika, że nie chodzi Ci o zrozumienie, a o zaspokojenie Twoich potrzeb. Potrzebujesz uznania Twojej pracy, chcesz być kochana i kochać, chcesz być szczęśliwa.

  5. Ulik pisze:

    Proponuję również poruszyć temat zazdrości w związku, z którym sama mam problem.

  6. Ulik, kto o kogo jest zazdrosny? Albo o co?

  7. Niemłoda Matka pisze:

    Jestem niezadowolona z wykonywanej pracy: nie wykorzystuje moich umiejętności, nie jestem doceniana, zarabiam za mało. Wcześniej nie myślałam o zmianie gdyż stabilna sytuacja, mała odległośc do pracy ułatwiały zajmowanie się dziećmi. Dzieci są już większe, ale kobiet w moim wieku raczej się nie zatrudnia. Chciałabym umieć znaleźć czas na swoje potrzeby czy zamiłowania, ale tak długo najważniejsze były dzieci, dom, że trudno mi teraz to zmienić: zarówno moje nastawienie jak i oczekiwania najbliższych: dzieci, męża. chorej mamy.
    Sądzę, że tematy dla mnie to:
    wzmocnienie poczucia własnej wartości
    jak pozbyć się nadmiernego stresu
    jak stać się tym, kim chcesz być
    jak przez zmianę sposobu myślenia zmienić stosunek do siebie, swoje zachowania i rezultaty
    jak zarabiać z domu będąc pełnoetatową mamą
    Przeczytałam tekst o porządkach -to też mój problem, mam już świadomość że gromadzenie rzeczy to problem, ale nie mogę się przełamać by zrobić porządki….

  8. Z tego co piszesz domyślam się, jak bardzo możesz czuć się rozczarowana, przeciążona i jednocześnie ogromnie potrzebująca zadbania o siebie. To świetnie, że tak czujesz, bo masz świadomość swoich potrzeb. Wiesz już co Ci nie pasuje. Porządki nie są problemem, one są świetnym momentem na usuwanie staroci i robienie miejsca na nowe. Nie ma sensu przełamywać się. Co z tym zrobić? – już w następnym mailu.
    Pozdrawiam
    Edyta

Dodaj odpowiedź